Remont apratamentu zimą? Ceny przystępne

Branża budowlana czeka na ruszenie z kopyta z inwestycjami publicznymi. Na razie ciągle zmaga się z dekonuinkturą. Dobra wiadomość dla osób przymierzających się do remontu mieszkania. Ceny usług wykończeniowych poszły znacznie w dół.

Budowlanka zmaga się ze spadkiem koniunktury i wyhamowaniem inwestycji infrastrukturalnych, związanych z wykorzystaniem funduszy unijnych. Tak wynika z danych portalu wielkiebudowanie.pl.

Kwartalny spadek cen wszystkich rodzajów usług budowlanych wyniósł około 4 proc. Eksperci podkreślają, że choć w trakcie mijającego roku stawki szły w górę, to ostatecznie uległy spłaszeczeniu wskutek gorszych warunków pogodowych zimą niż rok temu. Mimo to, nie spodziewaj się dalszych, głębszych spadków, zwłaszcza, że widać symptomy poprawy w inwestycjach publicznych. Te prawdopodobnie bardziej dynamicznie ruszą na wiosnę przyszłego roku.

Wg wielkiebudowanie.pl. od października do grudnia tego roku najbardziej spadły ceny usług wykończeniowych – przeciętnie o 6 proc. Wynika to przede wszystkim z mocnej konkurencji firm, które migrowały z innych branż, oraz efektu szarej strefy. Jak napisano w podsumowaniu ostatniego barometru cenowego: na początku grudnia spadały przede wszystkim ceny usług glazurniczych, parkieciarskich, posadzkarskich i białego montażu. Wzrosły za to ceny wykonania gładzi i paneli podłogowych.

Ile obecnie kosztują poszczególne usługi budowlane? Wg wielkiebudowanie.pl najdroższe jest wykonanie parkietu – 58 zł/mkw i układanie płytek – 53 zł/mkw Za malowanie zapłacimy 7 zł netto za metr, montaż płyt gipsowo – kartonowych kosztuje 41 zł/ mkw Montaż WC kosztuje 81 zł za sztukę, wykonanie gładzi 15 zł za metr kwadratowy, tyle samo montaż paneli podłogowych, natomiast 13 zł wykonanie 1 mkw posadzki wylewki Mixokret.

Tradycyjnie już do najdroższych województw pod względem cen wykończeń należą: Mazowsze, Wielkopolska, Dolny Śląsk, Pomorze i Śląsk. Natomiast najtańsze są województwa: lubuskie, lubelskie, świętokrzyskie, podlaskie, warmińsko – mazurskie i podkarpackie.

Deweloperzy przyhamowują

Jeśli chodzi o budownictwo mieszkaniowe – dane GUS wskazują wyraźnie, że firmy deweloperskie wyhamowują front inwestycyjny. Prawdopodobnie w tym roku padnie kolejny rekord i mieszkań oddanych i sprzedaży, ale spółki obawiają się w kolejnych miesiącach osłabienia popytu.

Te obawy są realne. Kończy się powoli program MDM, a od przyszłego roku wzrośnie wymagany wkład własny kredytów. Do tego należy się spodziewać w dłuższej perspektywie (co najmniej rok) wzrostu stóp procentowych (koniec deflacji). To wszystko może uderzyć w popyt.

W tym roku w budownictwie mieszkaniowym ogólnie możemy mieć jeszcze rekord podażowy. W ramach wszystkich form budownictwa mieszkaniowego w pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku nowych pozwoleń oraz zgłoszeń było ponad 174 tys., czyli 10,5 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2015 roku.

Firmy deweloperskie oddały do użytku 60 tysięcy mieszkań, a więc aż o ponad 26 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku wcześniejszego. Mimo to branża deweloperska zdaje sobie sprawę z prawdopodobnie zbliżającego się końca hossy. Stąd widoczne już bardziej wyhamowanie nowych inwestycji. Do końca października 2016 rozpoczęli budowę 71 tys mieszkań, co stanowi tylko o nieco ponad 1 proc. więcej niż rok wcześniej. Rok temu dynamika wzrostu liczby nowych lokali w budowie względem roku 2014 wynosiła blisko 20 proc.

Tak samo ma się rzecz z pozwoleniami na budowę. Firmy dostały pozwolenia na budowę 86253 mieszkań, tj. o 8,1% więcej niż przed rokiem (kiedy notowano wzrost o 23,0%).

Marcin Moneta
Dział Analiz WGN